wtorek, 29 stycznia 2013

Rozdział1

O 4:30 musiałam wstać bo z siostrą musiałyśmy jechać na samolot do Londynu.Trochę sie ciesze a troche nie, mam co do tego mieszane uczucia może dlatego że będziemy same w obcym mieście, bez znajomych z myślą że nikt nas nie kocha.Wrócimy do tematu wstałam poszłam wykonać 30min kompiel lekko sie umalowałam i założyłam wygodny ale modny strój:
Jak wiecie nie jestem zwolenniczką obcasów jak moja siostra, ja tylko zakładam szpile i itp. na jakieś ceremonie wesela, urodziny albo sylwester.Zeszłam na dół gdzie moja siostra latała z kanapkami po domu oczywiście w piżamie w Hello Kitty.Podeszłam do lodówki nic oprócz jogurtu nie ma mhh zjem w samolocie. Wziełam jogurt i usiadłam na kanapie pijąc.Po 10min przyleciała moja siostra ubrana tak:

Przyszła już z walizką więc szybko pobiegłam i również wziełam.
Łucja w tym czasie zamawiała taxówke która zaraz przyjechała.
Jeszcze chwile chrzątałam się po domu patrząc czy wszystko mam a najważniejszy jest telefon i klucze do nowego domu!
Jak wszystko było pojechałyśmy na lotnisko gdzie czekała nas długa odprawa. Nigdy nie latałam więc nie spodziewałam się że trzeba buty ściągać no ty lekka przesada z butami!
Siedziałam z Łucją za jakąś Panią z dzieckiem. Włożyłam sobie słuchawki i leciał sam rap nie lubie innym jakiś typowych popów czy techno kreći mnie tylko rap i hip-hop, może dlatego tak się ubieram więm tylko że moją siostre kręci jakie One Direction, Bóg wie co lub kto to!
Postanowiłam sobie pomyśleć co będe robić w Londynie, Imprezy odpadają nie che  sie nachlać i sie bzykać nieświadomie, szkoła odpada nie chce mi się, praca również mi sie nie chce więc będe chodzić na jakiś kurs tańca czy co.
Tak sobie myślałam myślałam po czym zasnełam.

*3 godziny później*
-Nicola wstawaj jesteśmy już-potrząsała mnie Lucy (Łucja)
-Ok jak mus to mus-powiedziałam i odrazu się ocknełam.
Wyszłyśmy z samolotu udając sie po bagaże na które czekaliśmy dobre 20min. Lol nagle zbiegł się jakiś tłum piszczących dziewczyn.
Pociągnełam siostre za rękę i poszłyśmy z bagażami do taxi.
Podałam panu adres gdzie jechaliśmy dobre 30min. Dom był wielki i ładny i wgl:

Śliczny odrazu jak go zobaczyłyśmy zaczełyśmy skakać i tańczyć.
Jak sie ogarnełyśmy postanowiłyśmy wejść i pozwiedzać.
W domu postawiłyśmy walizki przy wejściu i poszłyśmy:
Hol:

Łazienka moja:

Łazienka Lucy:

Łazienka gościnna:

Były cudowne za każdym razem jak weszliśmy piszczałyśmy pora na pokoje było ich 4 wow..
Mój pokój:

Lucy sypialnia:

Pokój 1 gościnny:

2gościnny:

Śliczne nie a szczególnie mój..OMG jaram się wiecie. Tsaa a moja garderoba śliczna

A Lucy taka:


Poszłam szybko wziąść przysznic bo sie umówiłyśmy na dalsze zwiedzanie.
Posiedziałam tam z 30min po czym poszłam zrobić lekki make-up i w ręczniku wyszłam do pokoju wow jak to zarąbiście brzmi.
Weszłam na laptopa i na twitterze dodałam wpis " Nie ma to jak zarąbista chata nie !! *
Posiedziałam jeszcze i poszłam się przebrać w to:

I poszłam rozpakować swoje żeczy, szczerze było masakrycznie miała trzy walizki..
Po 2,5 godzinnym rozpakowaniu poszłam do pokoju siostry co kończyła sie rozpakowywać.
-Idziemy zwiedzać reszte?-zapytałam
-Jasne bo sie zgubimy, powiesze dzisiaj tabliczke z moim imieniem na drzwiach pokoju żeby było wiadomo nie?-odpowiedziała śmiesznie ruszając brwiami
-Tsaa a poza tym nikt w tym domu nie mieszka oprócz nas- powiedziałam z sakazmem
Poszłyśmy dalej zwiedzać no nie powiem, Lucy sie nie przebrała bo jej sie nie chciało tak mówiła.
Salon:

 
Jadalnia:

Kuchnia:

A za domem stały dwa piękne autka:
Mój:

Lucy:

Po całym zwiedzaniu poszłyśmy do domu zrobiłam kolacje bo w końcu zegar wskazywał  22:48
Po kolacji postanowiłyśmy że jutro pójdziemy do sklepu a wieczorem na impreze.
W Londynie postanowiłam być normalna i korzystać z obcasów kiedy jest to możliwe czyli nawet do centrum handlowego.
poszłan na górę znowu pod prysznic i zmazać make-up.
Założyłam piżamke:


Położyłam się i zasnełam.


*Następnego dnia rano*
Wstałam cała w skowronkach z myślą dzisiaj zakupy.
W piżamie poleciałam do kuchni gdzie czekała moja siostra na przywitanie obdarowałyśmy się buziakiem w policzek jak zawsze zresztą.
Zjadłyśmy śniadanie więc ustaliłyśmy za godzine na dole.
Biegałam po pokoju nie wiedząc w co mam się ubrać, znowu!
Uch jak ja tego nie lubie i nagle zadzwonił mi telefon podbiegłam i odebralam nie patrząc kto to.
-No jak dom córeczki?-Zapytał ojciec
-o hej tato świetny zaraz z Łucją jedziemy do sklepu kupic ciuchy i itp. naprawde dziękujemy za dom- odpowiedziałam po czym się uśmiechnełam.
-Dobra ja kończe pa-nie zdążyłam nic powiedzieć bo się rozłączył. Hamm
Więc poszłam wziąść 20min kąpiel relaksującom OMG.
Zrbiłam make-up i założyłam to:

Po wszystkim zeszłam na dół gdzie czekała na mnie, jak zeszłam z jej ust wydobyło się  'uuuu sexi wyglądasz napewno kogoś poderwiesz'
O dziwo miała trampki raz sie żyje.
Pojechałyśmy moim samochodem, gdy dotarłyśmy poszłyśmy od razu do H&M
Szłam sobie do przebieralni patrzyłam na siostre bo z kimś gadała i ktoś na mnie wpada a ja upadam.
-Kurwa koleś odbiło obscas złamałam, ja pierdole!-wstałam zdjęłam buty i poszłam kupić inne wybrałam takie:
Kolesiowi wg dojść do słowa nie dałam bo krzyczałam wiem tylko że był blondynem i wszystko.
Ide sobie do kasy już miałam wyjmować pieniądze a ten koleś znowu..
-Ja zapłace-powiedział zanim sie odezwałam
-Ale to moje buty!-odpowiedziałam
-Ale ja ci tamte zepsułem- powiedział blondyn
Nie no już się zgodziłam no bo co nie wypada nie koleś ci buty zepsuje i odkupi inne miłe.
Szkoda że moja siostra znikneła wiem tylko że gadała z jakimś z loczkami i to wszystko.
Kiedy chłopak przyszedł szybko założyłam i już miałam iść kiedy mnie złapał ktoś za nadgarstek.
-Puść mnie no!-krzyczałam
-To tylko ja poczekaj-odwróciłam się on uwolnił ręke- Niall jestem-powiedział i podał dłoń
-A ok ja Nicola mówią mi Nicol- uścisnełam dłoń chłopaka
-Wiesz dziwne że nie piszczysz na mój widok-powiedział a ja gwałtownie sie śmiałam
-Wiesz przypuszczam że nie musze a po za tym to z jakiego powodu miałabym piszczeć??-zapytałam się
-Nie wiesz dobra powiem ci tylko nie pisz ok?-powiedział a ja pokiwałam twierdząco głową- Jestem Niall Horan z One Direction-powiedział a ja miałam mine jak z grobu
-Ale że z tego One Direction-zapytałam a on pokiwał głową na Tak
-A dasz zaprosić się na kawę-zapytał
-Wiesz no dobra co mi tam- odpowiedział i udaliśmy się do kawiarni.
Rozmawialiśmy kilka godzin dobrych  kilka godzin, wymienilismy się numerami i rozeszliśmy do domów. Wróciłam koło 21:00 siostra pewnie na imprezie mi się nie chce iść więc ubrałam piżame i glebłam przed telewizor. Po momencie przyszedł mi sms o Nialla * Co robisz, bo ja siedze i sie nudze chłopaki na imprezie? N xoxo* O jakie słodkie on chyba dla mnie został STOP Nicola o czym ty myślisz.. Brr
postanowiłam mu odpisać * Siedze i oglądam horrory . N <33 XoXo*
O Hust napisałam <3 jej pomieszało mi się.
Znowu sms * Moge wpaść jak tak to podaj adres N Xoxo*
Napisałam mu adres a on po pięciu minutach przyszedł, przytuliłam go i dałam buziaka w policzek.
-Słodko ci w tej piżamce- powiedział szepcąc mi do ucha a mi odrazu wyskoczył banan na twarzy.
Oglądaliśmy horror którego sie tak bałam że masakra i cały czas przytulałam Nialla a mu chyba sie podobało   bo sie uśmiechał.
Nie wiem kiedy ale odpłynełam i Niall chyba też.




****************************************************

Tada 1 o Niallerku wow kocham was,, proszę o komentarze!



I jak tu nie mieć ZGONU Co??

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz